Przyjaciele Chrupki – Fruzia

Gdy wzięliśmy Chrupkę ze schroniska bała się wszystkiego. Potem z dnia na dzień robiła się spokojniejsza i gdy pojawiło się światełko w tunelu, że może jednak będzie z niej PIES, poznaliśmy Fruzię. Fruzia bała się nawet wyjść na dwór. Zazwyczaj siedziała schowana pod krzakiem zużywając całą cierpliwość naprawdę cierpliwej właścicielki Beaty, no bo ile można czekać aż pies pozałatwia swoje sprawy … 😉 Wtedy po raz pierwszy mogłam udzielić psiej porady i powiedzieć, że to minie …

przywitanie

 

I minęło, ale to jak! Fruzia w końcu zasłużyła na swoje oryginale imię. Fruzia jest Jack Russel Terrierem, które są szybkimi psami i stąd nazywa się Fruzia od Fruuuu 😉

Chrupka goni Fruzię.jpg

Mimo, że to nieduży piesek, Fruzia potrzebuje naprawdę dużo ruchu. Prawie codziennie chodzi na 12 km spacer i podobno 3 godziny po spacerze oczekuje następnego. Jak przystało na prawdziwego Jacka Russela, jest też świetnym myśliwym. Nie odpuści żadnej spotkanej kaczce 😉

poznajcie Fruzie

 

Fruzia nie lubi jak ktoś lub coś jest od niej szybsze. Beata twierdzi, że straszna z niej dominantka, a na dodatek potrafi strzelić focha 🙂 Wieczorem wymusza gaszenie światła („gdy czytam książkę wieczorem, a ona chce już spać, siada przy moim łóżku i się we mnie wpatruje dopóki  nie zgaszę światła, wtedy się kładzie”), a potem okropnie chrapie. To całkiem sporo jak na małego pieska, ale może właśnie dlatego to właśnie pies rasy Jack Russel został wybrany przez Andrzeja Maleszkę na bohatera książkowej serii dla dzieci „Magiczne Drzewo”. Kto zna psa Budynia? 😉

A oto Fruzia z Beata na pocztówce z wakacji w Sopocie. Ale miały dobrze 😉

Fruzia z Beatą3

 

O Chrupce można też poczytać na  Przyjaciele Chrupki – Łapa. Poniżej fragment.

 

Od kilku miesięcy mamy psa. Nazywa się Chrupka i jest odpowiedzialna za moje zdrowotne spacerki po lesie. Gdyby nie ona, nic by mnie nie odciągnęło od rysowania 😉

Spacerowanie po lesie jest przyjemne, ale zazwyczaj szybko mi się nudzi. Chyba, że jest towarzystwo i okazja do nowych rysunków … wtedy to co innego 🙂 Dlatego też na jednym ze spacerów w mojej  przewietrzonej głowie powstał pomysł na serię wpisów pod tytułem „Przyjaciele Chrupki”.

 

SaveSave