Tajemnica chusty rozsupłana … oraz Adobe InDesign

Gdy zostałam mamą, zakupiłam chustę do noszenia dziecka. Okazała się długa na kilka metrów i po rozłożeniu zajęła cały pokój. Potem trzeba się było w nią zawinąć, a następnie włożyć w powstałe zwoje dziecko. Na koniec pozostało się wyluzować i uwierzyć, że dziecko nie wypadnie… a dziecko tak usilnie próbowało stamtąd wyskoczyć, że chusta ostatecznie wylądowała na dnie szafy…

Wspominałam ostatnio, że zaczęłam szukać pracy. Jakoś przed świętami trafiło mi się zlecenie z Oferia.pl. Zlecenie dotyczyło rysowanej instrukcji zakładania chusty. Moim zadaniem było narysowanie 18 obrazków, oraz zestawienie ich z tekstem w formie gotowej do druku.

Ta ostatnia część zlecenia sprawiła, że nauczyłam się Adobe InDesign. Chociaż do Photoshopa czy Illustratora można wkleić tekst, nie znaczy to, że to będzie profesjonalnie wyglądać. Długo się namyślałam, czy zdążę rozgryźć Adobe InDesign i na czas przygotować instrukcję. Teraz nie żałuję, że spróbowałam, bo okazał się do tego super narzędziem. Szkoda, że nie znałam go w korpo-pracy, gdy przygotowywałam żmudne prezentacje w Power Point.

Instrukcja wyszła jak widać, a ja mam na koncie zadowolonego klienta. Na dodatek wiem już jak zakładać chusty 🙂

PS: przesyłam podziękowania dla moich cierpliwych sąsiadek, a szczególnie tej bardziej wprawionej w ‚chustowaniu’ 🙂 Pomogły mi rozwiać wątpliwości co do niektórych części instrukcji, których narysowanie sprawiało mi trudność ze względu na brak wiedzy jak to ustrojstwo się zaplątuje.