Babcia Renia w internecie

Babcia Renia skończyła w kwietniu ‚iks’ lat, ale nadal jest najtwardsza w naszej rodzinie. Ten post jest właśnie z okazji jej urodzin 🙂

Moja babcia często wspomina, że dzięki mnie leciała samolotem. Teraz więc będzie mogła dołączyć do tego opowieść o tym jak trafiła do internetu 😉 Czytaj dalej

Narciarskie wspominki

Gdy po dniu na nartach wszystko boli i czas na kufel piwa na zakwasy… biorę do ręki szkicownik, i włączam relaks;-) Tak powstają pomysły i pierwsze zarysy, a po powrocie do domu poprawiam to wszystko w fotoszopie. Czytaj dalej

No limits

Czyli dziecięca wyobraźnia nie zna granic. Inktober, o którym wcześniej pisałam trwa. Kurczak ma coraz to nowsze przygody. Ale najlepsze jest to, że nie jest sam. Maciek (11) i Robert(7) dotrzymują mu kroku. Bohater Maćka to Rara – kanciasty kotek, oraz Myszopiesek bez imienia;-) Robert nadal szuka swojego bohatera. Ostatnio był to Franek a potem Pan Patyczek 🙂 Minęła połowa, więc chyba czas pochwalić moje dzieciaki za wytrwałość. Bez nich chyba dawno bym już pogrzebała ten cały Inktober…

Czytaj dalej

Za chwilę Inktober! :-)

Inktober czyli tuszodziernik (tuszowy październik) to pomysł Jake’a Parkera. Stworzył ten ‚czalendż’ dla siebie, chcąc poprawić się w rysowaniu tuszem. Inni to podchwycili i tak od kilku lat kilka tysięcy artystów bierze w tym udział. W tym roku skusiłam się też ja i juz niedługo będę mieć ręce poplamione tuszem 🙂  Czytaj dalej

Sri Lanka

Żółw morski, słonie, delfiny, egzotyczne owoce, mango lassi, curry, oraz herbata – to w skrócie nasze wakacje na Sri Lance 🙂

Sri Lanka choć mniejsza od Polski 5 razy, to trudniejsza do przemierzania wzdłuż i wszerz ze względu na słabe drogi, górzyste tereny i zwariowany ruch drogowy. Dodatkowym ograniczeniem do zwiedzania całej wyspy na raz, jest sezon monsunowy, który występuje albo we wschodniej, albo na zachodniej części wyspy. Czytaj dalej

Przyjaciele Chrupki – Fruzia

Gdy wzięliśmy Chrupkę ze schroniska bała się wszystkiego. Potem z dnia na dzień robiła się spokojniejsza i gdy pojawiło się światełko w tunelu, że może jednak będzie z niej PIES, poznaliśmy Fruzię. Fruzia bała się nawet wyjść na dwór. Zazwyczaj siedziała schowana pod krzakiem zużywając całą cierpliwość naprawdę cierpliwej właścicielki Beaty, no bo ile można czekać aż pies pozałatwia swoje sprawy … 😉 Wtedy po raz pierwszy mogłam udzielić psiej porady i powiedzieć, że to minie … Czytaj dalej