Stare Babice – Ristorante da Santi

Gdy przychodzi dzień leniucha w kuchni i rozważamy gdzie zjeść, ja zawsze głosuje za Santi 😉 Po prostu nie mogę się oprzeć lazanii, pizzy i przepysznym burgerom w ciabacie 🙂 Ostatnio próbowaliśmy zrobić lazanie w domu. Sami kręciliśmy makaron i robiliśmy wszystko jak kazał oryginalny przepis przetłumaczony z włoskiego przez google. Wypiliśmy przy tym mnóstwo czerwonego wina i włożylismy całe serce, ale lazania nie smakowała jak u Santi. Była tylko dobra 😉 Czytaj dalej

Tajemnica chusty rozsupłana … oraz Adobe InDesign

Gdy zostałam mamą, zakupiłam chustę do noszenia dziecka. Okazała się długa na kilka metrów i po rozłożeniu zajęła cały pokój. Potem trzeba się było w nią zawinąć, a następnie włożyć w powstałe zwoje dziecko. Na koniec pozostało się wyluzować i uwierzyć, że dziecko nie wypadnie… a dziecko tak usilnie próbowało stamtąd wyskoczyć, że chusta ostatecznie wylądowała na dnie szafy… Czytaj dalej

Praca mnie wzywa ;)

Rok i prawie 4 miesiące… tyle trwa już moja przerwa od korporacji. Trochę długo, prawda? W związku z tym zarządziłam koniec lenistwa i przystąpienie do pracy 🙂 Chociaż tak naprawdę to wcale się nie leniłam. Często zdarzało mi się wstać przed 6-stą i rysować, zanim cały dom się obudzi. Mimo wszystko jednak, tak oficjalnie to pracą tego się nie da nazwać, chociaż niektórzy uprzejmie to tak nazywali (dzięki!), ale inni pewnie myśleli, ze taka tam ze mnie kura domowa tyle ze z hobby 😉

Czytaj dalej

Przyjaciele Chrupki – Fruzia

Gdy wzięliśmy Chrupkę ze schroniska bała się wszystkiego. Potem z dnia na dzień robiła się spokojniejsza i gdy pojawiło się światełko w tunelu, że może jednak będzie z niej PIES, poznaliśmy Fruzię. Fruzia bała się nawet wyjść na dwór. Zazwyczaj siedziała schowana pod krzakiem zużywając całą cierpliwość naprawdę cierpliwej właścicielki Beaty, no bo ile można czekać aż pies pozałatwia swoje sprawy … 😉 Wtedy po raz pierwszy mogłam udzielić psiej porady i powiedzieć, że to minie … Czytaj dalej