Ryby dla Pana Marcina

Minął rok od kiedy jestem na wakacjach od korporacji i coraz częściej zaczyna mi się robić tak jakoś samotnie. Czasami brakuje mi pogaduszek przy kawie przed rozpoczęciem pracy, wspólnych lunczy itp. Wytłumaczyłam sobie jednak, że to wina ciemnoburej pory roku, a zamiast się schować pod kołdrę i przezimować, postanowiłam jak to się mówi „wyjść do ludzi” 😉

Czytaj dalej