wizyta w start-upie

Postanowiłam się wprosić do start upu, dla którego rysuje komiksy (żeby nie było to, bardzo się ucieszyli, że przyjeżdżam 😉 Oczywiście jak przyszło co do czego tzn kilka dni przed wyjazdem, zaczęłam się zastanawiać ‚co mnie u licha podkusiło?’. Czytaj dalej

Narciarskie wspominki

Gdy po dniu na nartach wszystko boli i czas na kufel piwa na zakwasy… biorę do ręki szkicownik, i włączam relaks;-) Tak powstają pomysły i pierwsze zarysy, a po powrocie do domu poprawiam to wszystko w fotoszopie. Czytaj dalej

Potwór szatniarz

W naszym przedpokoju mieszka sobie potwór szatniarz. Przedpokój jest za mały na szafę, więc wymyśliłam ściennego stwora, który zamiast zębów ma wieszaki. Wyłania się ze sterty namalowanych ubrań, żeby zakamuflować bałagan, który na pewno zagości w tym małym pomieszczeniu. Jak to się wszystko razem zmiksuje tzn bałagan na podłodze plus ten namalowany to będzie artystyczny nieład. No bo po co się w ogóle martwić bałaganem? 😉 Czytaj dalej

No limits

Czyli dziecięca wyobraźnia nie zna granic. Inktober, o którym wcześniej pisałam trwa. Kurczak ma coraz to nowsze przygody. Ale najlepsze jest to, że nie jest sam. Maciek (11) i Robert(7) dotrzymują mu kroku. Bohater Maćka to Rara – kanciasty kotek, oraz Myszopiesek bez imienia;-) Robert nadal szuka swojego bohatera. Ostatnio był to Franek a potem Pan Patyczek 🙂 Minęła połowa, więc chyba czas pochwalić moje dzieciaki za wytrwałość. Bez nich chyba dawno bym już pogrzebała ten cały Inktober…

Czytaj dalej

Za chwilę Inktober! :-)

Inktober czyli tuszodziernik (tuszowy październik) to pomysł Jake’a Parkera. Stworzył ten ‚czalendż’ dla siebie, chcąc poprawić się w rysowaniu tuszem. Inni to podchwycili i tak od kilku lat kilka tysięcy artystów bierze w tym udział. W tym roku skusiłam się też ja i juz niedługo będę mieć ręce poplamione tuszem 🙂  Czytaj dalej