w ramach relaksu

Czasami nachodzi mnie faza ogrodnika. Nic wielkiego, po prostu mam ochotę na kilka roślin doniczkowych. Biedne, te które wybiorę, bo ogrodnik ze mnie marny. W obecnej fazie postanowiłam sobie to trochę urozmaicić i ozdobić doniczki własnoręcznie. Teraz mam większą motywację do podlewania, bo szczęśliwe kwiatki w malowanych doniczkach to bardzo fajna dekoracja 😉 Czytaj dalej

Babcia Renia w internecie

Babcia Renia skończyła w kwietniu ‚iks’ lat, ale nadal jest najtwardsza w naszej rodzinie. Ten post jest właśnie z okazji jej urodzin 🙂

Moja babcia często wspomina, że dzięki mnie leciała samolotem. Teraz więc będzie mogła dołączyć do tego opowieść o tym jak trafiła do internetu 😉 Czytaj dalej

wizyta w start-upie

Postanowiłam się wprosić do start upu, dla którego rysuje komiksy (żeby nie było to, bardzo się ucieszyli, że przyjeżdżam 😉 Oczywiście jak przyszło co do czego tzn kilka dni przed wyjazdem, zaczęłam się zastanawiać ‚co mnie u licha podkusiło?’. Czytaj dalej

Narciarskie wspominki

Gdy po dniu na nartach wszystko boli i czas na kufel piwa na zakwasy… biorę do ręki szkicownik, i włączam relaks;-) Tak powstają pomysły i pierwsze zarysy, a po powrocie do domu poprawiam to wszystko w fotoszopie. Czytaj dalej

Potwór szatniarz

W naszym przedpokoju mieszka sobie potwór szatniarz. Przedpokój jest za mały na szafę, więc wymyśliłam ściennego stwora, który zamiast zębów ma wieszaki. Wyłania się ze sterty namalowanych ubrań, żeby zakamuflować bałagan, który na pewno zagości w tym małym pomieszczeniu. Jak to się wszystko razem zmiksuje tzn bałagan na podłodze plus ten namalowany to będzie artystyczny nieład. No bo po co się w ogóle martwić bałaganem? 😉 Czytaj dalej